Chora jesień. Strona: 3

Dodano: 2010-11-15 21:42

ladyinblack napisał(a):
[quote:e60b21ceac="Ceiphied"]Nie ma to jak w listopadzie ujrzeć ubrane choinki w marketach ! :-/ Fuck , bombki, światełka , mikołaje..i tym samym święta tracą swój urok, mimo że ich nie lubię.
'
Jak najbardziej się pod tym podpiszę. Komercyjne święto się robi i tyle.[/quote:e60b21ceac]
Tak samo jak Wielkanoc,Walentynki czy też Halloween,choć te ostatnie to bardziej milszym okiem przyjmuję.


Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubią,gdy odnosisz sukces.


Dodano: 2010-11-15 22:02 Zmieniono: 2010-11-15 22:09

Ceiphied (Bicz)
Ceiphied
Posty: 1556
Nowa Sól - Zielona Góra

Halloween wzięte z zachodu, w Polsce nie powinno obchodzić się tego święta. Każdy kraj ma swoje obyczaje.


''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander


Dodano: 2011-10-09 19:16

minawi napisał(a):
co wy macie z tymi szczepieniami, chorobami itp?

ubierać się porządnie a nie nery na wierzchu.


ubieram się porządnie, ale...zaszczepić się przeciw grypie nie zaszkodzi...a 2 połowa listopada jest dla mnie psychicznie najgorsza, bo wtedy jest rocznica śmierci pewnej drogiej mi osoby z mojej rodziny...jedyny plus listopada to to, że jest dużo wolnego...



Dodano: 2011-10-09 19:19

A mnie właśnie dopadła grypa a na dodatek piec kaflowy w moim pokoju powiedział nie <beczy>


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-10-09 19:58

HardKill napisał(a):
A mnie właśnie dopadła grypa a na dodatek piec kaflowy w moim pokoju powiedział nie <beczy>


U mnie to samo od piątku, przez co nie mogłem pójść na koncert Closterkeller a to wielka strata.


Non interest, quid morbum faciat, sed quid tollat


Dodano: 2011-10-09 20:05 Zmieniono: 2011-10-09 20:05

Ja jesień zacząłem od pierwszej w życiu anginy, how lovely. :/ Cóż, jestem ciepłolubny oraz latolubny i gnilna atmosfera jesieni zawsze wyrządza mi krzywdę.


Co cię nie zabije, to cię wkurwi


Dodano: 2011-10-09 20:12

A ja lato zawsze przesiedzę w cieniu hehe. Nie lubie tylko mrozu i śniegu. A jesień, nawet taka przechlapana też ma swoje uroki. No wiecie te syropki na kaszel, ten nos cieknący, temperaturka. Deszczyk od rana do wieczora i liście wszędzie gdzie się tylko da. No cóż, życie hehe



Dodano: 2011-10-09 20:25

Jesienne zapalenie zatok dopadło i mnie jak co roku... Ale deszcz i te złote liście wcale mi nie przeszkadzają - wolę już jesień niżeli te okropne mrozy jakie towarzyszyły rok temu

Dzięki tym zaschniętym liściom sympatyczniej spaceruje się po parku.. z paczka chusteczek i opakowaniem tabletek w torebce. :D



Dodano: 2011-10-09 20:35

I to jest pozytywne podejście do życia hehe. Moje jest podobne z tą małą różnicą, że łączę to jeszcze z drobną złośliwością :-D



Dodano: 2011-10-09 20:40 Zmieniono: 2011-10-09 20:43

A pro po zatok,parę lat temu brałem zastrzyki z penicyliny na zatoki właśnie,no nie powiem odczucia po zastrzykach (po pięć na każdy pośladek) były takie jak by mi stado słoni dupę skopało :) hehehe, ale nie powiem przez co najmniej pięć następnych lat miałem spokój z zatokami.I tak teraz się zastanawiam czy by nie powtórzyć ponownie tą kurację :)


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-10-09 20:48

Ja choruję co roku na zatoki.. wiosną i jesienią ale to już u mnie standardowe przeziębienie.

Pozytywne podejście? A jakie ma być? Mam samotnie w ciszy celebrować jesienną aurę słuchając podczas spaceru Mozarta? Wolę wtedy coś ostrego... I wykopać kogoś w stertę mokrych liści! ]:->

Ktoś na spacer? :D



Dodano: 2011-10-09 21:00

Ja jestem chętny na spacerek :)a będziemy smarkać do jednej chusteczki...? <radocha>


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-10-09 21:08

HardKill napisał(a):
Ja jestem chętny na spacerek :)a będziemy smarkać do jednej chusteczki...? <radocha>




Hahahaha, pewnie... Ale HardKill rozumiem, że jesteś już w pociągu do Wrocławia i masz ze sobą tylko jedną chusteczkę



Dodano: 2011-10-09 21:09

Proponuję zabrać na ten spacerek termosik z herbatką, to jeszcze będzie możliwość siorbania z jednego termosu. Romantyczne spotkanie integracyjne, z elementami dźwiękowymi jako tło pod jesienny spacer. Brzmi całkiem dobrze hehe



Dodano: 2011-10-09 21:19 Zmieniono: 2011-10-09 21:21

Hahahaha :) dobry pomysł arachne,tak se posiorbać herbatkę z jednego kubeczka :) a potem tak se na wzajem koło noska przejechać tą jedyną chusteczką, tylko czy złapię dzisiaj pociąg do Wrocławia <bezradny> jak nie,to wszystko jeszcze przed nami sezon zakatarzonych dopiero się rozpoczyna <radocha>


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-10-09 21:25

Mój zatokowy sezon trwa do 2 tygodni.. także zakatarzone ludy spieszcie się póki czas! :D

Oooo dobry pomysł z tym termosikiem.. to może jeszcze wspólny kocyk się weźmie co by nie zmarznąć w tą niedzielną chłodną noc?

A co do jesiennych trunków.. gorąca herbatka z cytrynką i miodkiem! :)



Dodano: 2011-10-09 21:32

No fantastycznie,z tym kocykiem :) w takim razie zabiorę ze sobą jeszcze śpiworek i spirytusik do tej herbatki z miodem, oj ale będzie klawy spacerek smarkatych inaczej <radocha>


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-10-09 21:37

No to pięknie... Ostatecznie można użyć amol.. idealne pasuje do herbatki

Ktoś się piszę na smarkaty jesienny spacer z jednym kocem, jednym termosem, jedną chusteczką i jednym śpiworem?



Dodano: 2011-10-09 21:46

Nie nie ladyinblack,nie trzeba nam więcej smarkatych,bo spacerek straci swój urok :) hehe...


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-10-09 21:49

Tia termosik z czymś na wzmocnienie, wiśnióweczka jest dobra, do tego chusteczka przy noskach i kocyk na kolankach. Zlot pociągających tetryków się szykuje hehe. No to ja też chcę, tylko czekajcie, aż czarcich ziół zapalę, to pociąg będzie mi zbędny. Siedna sobie na dywan i lecę. Kogo zabrać, bo miejsca dosyć? Jak ja uwielbiam być Deklem hehe



Dodano: 2011-10-09 21:56 Zmieniono: 2011-10-09 21:58

No dobra niech będzie :) może faktycznie im więcej nas będzie tym lepiej,jak by nie było ,nie było jeszcze zlotu mrocznych smarkatych inaczej <radocha>


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-10-09 22:08

No tak i w ramach integracji nabędę sobie katarku. Wprawdzie czarownice latają na miotłach, ale ja z racji tego, że jestem z leksza już leciwego wieku, ustugałam sobie wygodniejszy środek latający. Jeszcze tylko załatwię sobie czarnego sierściuszka i będzie klawo. Tylko, paliwo do dywanu drogie, ale czego się nie robi dla integracji :-D



Dodano: 2011-10-09 22:14

Ja wolę przelecieć się swoim odkurzaczem, przynajmniej sprzęt ma odpowiednią rurę wydechową...
Także czekam na smarkających ludzi.. Spotkamy się, napijemy jesiennych trunków, z kasztanów zrobimy śmieszne stworki, do książek włożymy liście by odnaleźć je kilka lat później! :)

To może miód pitny?



Dodano: 2011-10-09 22:23

Odkurzacz rzecz dobra, powiadasz że latający w dodatku. No to pieprzę zamiatanie dywanu, lecę brudnym. Nazot sobie czystym wrócę :-D



Dodano: 2011-10-09 22:54 Zmieniono: 2011-10-09 23:02

No kurka,to i ja może znajdę jakiś inny alternatywny środek lokomocji, no i tak sobie myślę że lot dywanem i odkurzaczem nie jest chyba najlepszym pomysłem w naszym smarkatym stanie,zwaszywszy na przeciągi panujące podczas takiego lotu :)


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło